Już wszystko było postanowione i umówione i zaklepane – jedziemy na południe spotkać się z koleżanką Fr, znaną tu niektórym z blogów. Długi weekend i tak dalej, a poprzedni weekend gorący i piękny przecież siedzieliśmy w domu, bo Mo przeziębiona. Będzie nam wiatr rozwiewał włosy, a drogę nam będą oświetlały gwiazdy, bedziemy sluchali latynoskich rytmów i gadali do trzeciej w nocy.
Ale oczywiście, jak to bywa z dzieciorami, wszystko wzięło w łeb, kiedy Mo przyszła do mojego łóżeczka rano poprzytulać się przed szkołą i pokazać mi bąble, które ją swędziały. Przez ostatnie trzy dni upałów chodziła w krótkich spodenkach, więc mówię jej, że pewno coś ją ugryzło, ‚ale mamo jak mnie ugryzło nawet na pupie i na brzuchu?’
Ospa wietrzna.
A takie mieliśmy plany z Fr! Nagadać się, po pierwsze, po drugie pojechać na rodondrenową ścieżkę i do jaskiń nad morzem. Pogłaskać jej zwierzyniec, co jest szczególnie ważne dla Mo, bo ja akurat mogę żyć bez przytulania kotów, ale uwzględniamy potrzeby każdego domownika;)
Buuuuuu
W Irl ostatnie dni lata, a my kolejny weekend siedzimy w domu!
Poszłam sobie więc sama na spacerek, wytupałam 3 tys kroków pierwszy raz BEZ BUTA orto, a w słuchawkach miałam to:
Mój kolega z roku (to ten młody człowiek co zadaje pytania) robi podkast o neuropsychoanalizie, tutaj pierwszy odcinek – wywiad z neuroscientist (chyba nie ma dobrego polskiego tłumaczenia tego terminu), który zapoczątkował tę dyscyplinę – Markiem Solmsem. Dla mnie to niesamowicie ciekawe, dawno nie słyszałam nikogo, kto by tak jasno tłumaczył różne skomplikowane teorie i koncepcje, w dodatku opierając się o zbadane biologiczne mechanizmy. A wisienka na torcie to to, że Solms zajmuje się pytaniami o same podstawy świadomości i myślenia. Tutaj mówi m.in. jak przez dlugi czas popularna byla teoria, że świadomość to myślenie – czyli funkcje kory mózgowej, kognitywne, dopiero Pankespp na podstawie swoich badań na zwierzętach postawił tezę, że podstawą świadomości są emocje/popędy. Solms fascynująco rozwija co to oznacza dla psychoanalizy, jak być może trzeba przeformułować tezy Freuda o nieświadomym popędowym id i w ogóle o tym, czym jest nieświadomość i czym jest świadomość. A na dodatek bardzo prosto tłumaczy na czym polega terapia psychoanalityczna i co to znaczy, że się pracuje z nieświadomością. Dawno nie słuchałam czegoś tak dobrego, co wychodzi poza żargon psychoanalityczny.
Dla ciekawych, Solms korzysta z badań Jaaka Pankseppa, który jest twórcą afektywnej neuroscience i w swoich badaniach eksperymentalnie wykazał, że wszystkie ssaki mają siedem podstawowych emocjonalnych ‚popędów’: POSZUKIWANIE/CIEKAWOŚĆ, GNIEW, LĘK, POŻĄDANIE, TROSKA/OPIEKA, SMUTEK I ZABAWA. Dla mnie osobiście interesujący szczegół, że adhd można w takim razie też tłumaczyć względnie większą siłą popędu POSZUKIWANIE/CIEKAWOŚĆ i to się u mnie zgadza, hehe (Ad został niedawno zdiagnozowany na adhd i dotarło do mnie, że ja mam dokładnie wszystkie objawy osiowe, a w historii życia mam też wszystkie wydarzenia typowe dla nadpobudliwości – przecież prawie nie zdałam matury – ale diagnoza ani etykietka mi niepotrzebna teraz).















