Mo znowu przeziebiona, wiec na weekend nici z wyjazdu.
Zatem przenieśliśmy się do ogrodu.
Bylo warto.
Zrobilam dwa prania

I zaległam z książeczką na trawce

W cieniu, bo inaczej nie dało się wytrzymać

Miałam coś posadzić, ale może jutro😄
Coś tam rośnie 😄

Najgorzej, ze nie podlałam 😬
Wstanę rano, kawka i podlewanie.