Kto mi poleciał serial The Pitt będzie się smażył w piekle. Od tego serialu nie można się oderwać!
W piąteczek spokojnie sobie na wyluzkę zaczęłam dwa odcineczki, wczoraj już walnęłam pięć, a naprawdę rzadko zdarza mi się tak zwany binge. O matko jak ja kocham medyczne seriale! A ten jest naprawdę dobry, cudowna Ameryka w pigułce, koroporacje dla których szpitale to zysk dla akcjonariuszy i ludzie na pogotowiu czekający 2 dni na lekarza. A wczoraj w dodatku był idealny dzień na oglądanie, cały dzień padał deszczyk, temp 10 w porywach do 12, Mi poszedł na pro-Palestyńskie demo jako nasz przedstawiciel (tak, można być filosemitą i anty-Izraelitą), a ja najpierw ogarnęłam naszą sypialnię i poodkurzałam, a potem seriale, przerywane przejrzeniem szafy Mo. Jakoś to się wszystko spina, oglądanie seriali i sprzątanie, ma podobną energię i pomogło mi na mielenie w głowie. Ale pod koniec dnia przypomniało mi się, że mam dwa eseje do napisania na swoją praktykę kliniczną, zostały mi tylko dwa tygodnie ech.
Dziś idziemy na kolejny występ muzyczny Mo, tym razem z inną szkołą, występ będzie w Royal Irish Music Academy;D Kawałek Mo ma tylko dwie minuty, więc to nic takiego, bardziej chodzi o oswajanie dzieci z wielką sceną i widownią. Ale za poprzedni występ dostała wyróżnienie i będzie grała znowu na koncercie laureatów. Bardzo się poprawiła muzycznie od kiedy zaczeła grać z przyjemnością, w grudniu wymyśliła, że będzie dawać koncetry wieczorem dla mojej nogi, żeby się dobrze zrastała, grała swoje wymyślone melodie i tak oto niepostrzerzenie polubiła granie.