Binge

Kto mi poleciał serial The Pitt będzie się smażył w piekle. Od tego serialu nie można się oderwać!

W piąteczek spokojnie sobie na wyluzkę zaczęłam dwa odcineczki, wczoraj już walnęłam pięć, a naprawdę rzadko zdarza mi się tak zwany binge. O matko jak ja kocham medyczne seriale! A ten jest naprawdę dobry, cudowna Ameryka w pigułce, koroporacje dla których szpitale to zysk dla akcjonariuszy i ludzie na pogotowiu czekający 2 dni na lekarza. A wczoraj w dodatku był idealny dzień na oglądanie, cały dzień padał deszczyk, temp 10 w porywach do 12, Mi poszedł na pro-Palestyńskie demo jako nasz przedstawiciel (tak, można być filosemitą i anty-Izraelitą), a ja najpierw ogarnęłam naszą sypialnię i poodkurzałam, a potem seriale, przerywane przejrzeniem szafy Mo. Jakoś to się wszystko spina, oglądanie seriali i sprzątanie, ma podobną energię i pomogło mi na mielenie w głowie. Ale pod koniec dnia przypomniało mi się, że mam dwa eseje do napisania na swoją praktykę kliniczną, zostały mi tylko dwa tygodnie ech.

Dziś idziemy na kolejny występ muzyczny Mo, tym razem z inną szkołą, występ będzie w Royal Irish Music Academy;D Kawałek Mo ma tylko dwie minuty, więc to nic takiego, bardziej chodzi o oswajanie dzieci z wielką sceną i widownią. Ale za poprzedni występ dostała wyróżnienie i będzie grała znowu na koncercie laureatów. Bardzo się poprawiła muzycznie od kiedy zaczeła grać z przyjemnością, w grudniu wymyśliła, że będzie dawać koncetry wieczorem dla mojej nogi, żeby się dobrze zrastała, grała swoje wymyślone melodie i tak oto niepostrzeżenie polubiła granie.

12 myśli na temat “Binge

  1. nie wiem kogo masz na myśli 🙄ale pewnie wiele osób sie na to smażenie załapie. i ja tak lubię. smyknąc od razu tyle ile wlezie a nie czekac az skapnie.

    oraz tez tak lubię spędzać deszczowe dni, tylko ja jeszcze w trakcie porządków słucham książek. booo nie ma pustych przelotów

    i tez mi się układa w głowie. choć bardziej na spacerach polami.

    Gratulacje dla pianistki, nie ma innej opcji w kwestii jakiejkolwiek nauki, niż robienie tego z przyjemnością 🙂

    niepostrzeżenie.

    ja tak mam z językami teraz. nareszcie.

    Polubienie

  2. Byłam bardzo zła na siebie, że zaczęłam ten drugi sezon, bo oglądałam po jednym odcinku a uważam, że to szkodzi serialowi. Znaczy mnie szkodzi😂

    Brawo Mo!

    Muzyka to wspaniała rzecz, a jeśli jeszcze samemu się coś umie zagrać i stworzyć, to już kosmos.

    Polubienie

    1. Ja też!

      I niedawno wróciłam do tego serialu, 15 sezonów.

      I obejrzałam wszystko od początku😵‍💫

      Polubienie

    2. Trolluniu, jest trochę taki, a trochę inny, bo mineło 20 lat.

      Znajdź gdzieś i nie pożałujesz, ale zacznij dopiero jak już wszystkie raporty wyślesz, bo mnie przeklniesz na amen!

      Ja muszę powystawiać oceny, a w sobotę 5 godzin spędziłam na amerykańskim pogotowiu:D

      Dziś oczywiście pluję sobie w brodę.

      Polubienie

  3. Serial jest na liście, ale nagle mam infekcję i mogę tylko słuchać, bo łzawię i kicham. Gratulacje dla córci i świetne są takie krótkie występy, bo nawet nie zdąży się zestresować 😛 Co do demonstracji, to gdyby była przeciwko wszystkim wojnom i przemocy wobec cywilów, poszłabym. Natomiast trudno mi utożsamiać się z protestami, które pomijają fakt, że Hamas jest organizacją odpowiedzialną za masakrę z 7 października 2023. Zabójstwa cywilów, porwania i brutalną przemoc seksualna wobec kobiet i dzieci. Istnieją udokumentowane relacje i śledztwa dotyczące tej przemocy podczas ataków. Mam też problem z tym, że część palestyńskiego społeczeństwa nadal popiera Hamas (ponad 60%), chociaż trzeba uczciwie powiedzieć, że opinie Palestyńczyków są podzielone, a wielu ludzi w Gazie żyje pod presją, w strachu i coraz częściej krytykuje Hamas za doprowadzenie do katastrofy. Trudno było nie przewidzieć, że po ataku Hamasu Izrael odpowie z ogromną siłą, mam wrażenie, że chodziło właśnie o taki efekt jak panuje teraz na świecie i polaryzację ludzi. Dlatego uważam, że Hamas świadomie uruchomił spiralę piekła, którego największymi ofiarami stali się zwykli ludzie, zarówno izraelscy, jak i palestyńscy cywile. I właśnie to budzi we mnie najwięcej gniewu i bezradności. Jestem przeciwko wojnom.

    Polubienie

    1. Trzy dni myślałam, jak ci odpowiedzieć, ale dalej nie wiem.

      Nie chcę się wdawać w polemikę, po prostu naprawdę szkoda mi Palestyńczyków, co za chujowe państwo żeby się tam urodzić, nie wyobrażam sobie tego. Mieli przechlapane jeszcze przed tą wojną, teraz to mają piekło na ziemi, myślę, tak jak paru moich Żydowskich znajomych tutaj (i nie tylko – np. Jewish Voice for Peace), że to co robi Izrael to ludobójstwo. Jest to oczywiście odpowiedź na coś tam, co było odpowiedzią na coś tam i tak dalej, ale równanie z ziemią miast nie spowoduje, że palestyńskie dzieci będą bardziej pokojowo nastawione i ta spirala nienawiści i przemocy się skończy.

      Więc jestem przeciw najbadziej jak tylko można być. I do tego Netheniahu, na którym ciążą sprawy karne i który – byc może podobnie jak Putin, choć nie na taką skalę – jest bezpieczny, póki wojna trwa.

      Polubienie

    2. Myślę, że właśnie dlatego jestem tak mocno przeciwna wojnom bo bardzo szybko zaczyna się wybielanie naszych i odczłowieczanie tamtych. Nie potrafie patrzeć na ten konflikt w czarno-białych barwach, mnie jest szkoda ludzi. Widzę ogrom cierpienia palestyńskich cywilów i uważam, że skala śmierci oraz zniszczeń jest przerażająca. Jednocześnie nie potrafię całkowicie abstrahować od tego, że Hamas jest organizacją otwarcie dążącą do zniszczenia Izraela i że po 7 października część ludzi świętowała mordy, gwałty i porwania cywilów. To zostaje w człowieku, nie potrafię od tego odwracać wzroku jak większość ludzi. Są przecież raporty ONZ mówiące o uzasadnionych podstawach, by uznać, że podczas ataków 7 października dochodziło do gwałtów, przemocy seksualnej i tortur wobec kobiet oraz zakładników. I dlatego teeż tak trudno mi mówić o tej wojnie wyłącznie językiem jednej strony. Większosć moich znajomych mówi, że Żydzi mają za swoje, serio tylko tyle w tym widzą? Zamordowana przyjaciółka mojej bliskiej znajomej dostała za swoje? Bardzo interesujące podejście do całej tej sytuacji, bo nas indywidualnie nie dotyczy. Mam poczucie, że Hamas od początku grał na wywołanie dokładnie takiej reakcji świata. Polaryzacji, emocjonalnego podziału ludzi, napuszczania jednych na drugich. Mylę się? Ten konflikt jest od pokoleń rozgrywany politycznie, podsycany przez władzę, strach, religię i traumę. A zwykli ludzie, zarówno palestyńscy, jak i izraelscy cywile, płacą za to najwyższą cenę. Dlatego mój sprzeciw wobec wojny nie oznacza automatycznego wybielania żadnej ze stron. Widzę zło po obu stronach i nie chcę udawać.

      PS

      Chyba właśnie dlatego tak bardzo przeraża mnie język polityki oparty na podsycaniu krzywd, resentymentów i historycznych lęków. Bo to działa wszędzie podobnie, niezależnie od kraju. Od dłuższego czasu obserwuję  w Polsce coraz mocniejsze granie emocjami, wzbudzanie niechęci wobec Niemców, opowieści o wiecznej winie Tuska, budowanie atmosfery oblężenia i zagrożenia. A przecież dokładnie tak rodzi się społeczna podatność na konflikty, przez ciągłe wskazywanie wroga. Historia pokazuje, że politycy od pokoleń rozgrywają ludzi pamięcią krzywd i poczuciem odebranej ziemi czy utraconej godności. Tyle że jeśli zaczniemy usprawiedliwiać przemoc albo roszczenia historyczne tylko dlatego, że ktoś kiedyś miał rację albo cierpiał bardziej, to dokąd to prowadzi? Czy mamy dziś żyć lękiem, że Niemcy wrócą po ziemie odzyskane? Albo uznać, że skoro Putin uważa Warszawę za część rosyjskiej strefy wpływów, to jego narracja też ma usprawiedliwiać agresję? Właśnie dlatego jestem przeciwna logice plemiennej i wojennej. Bo ona zawsze kończy się tym samym, ludzie zaczynają wierzyć, że przemoc jest moralna, jeśli stoi za nią moja historia, moja krzywda albo mój naród. A wtedy bardzo szybko przestaje się widzieć drugiego człowieka. Popatrz na historię północnej.

      Polubienie

Dodaj komentarz