No to machnelam pokój z Zytą na słuchawkach, kolor wygląda obłędnie i od razu chcę przemalować cały dom.
Mi podmalowal tylko na gorze od szafy. Książki musiały pójść do holu i okazało się, że zdecydowanie bardziej tam pasują niż kosz na brudy😅


Stwierdziłam, że ta ściana potrzebuje stosika, prawda, że jej ładnie?

Tu ponizej jeszcze nieporządek szafeczny, ale balonik!!!

Do balonika mam jeszcze krzeselko:


Dziś cały dzień leje, wkrótce porośnie nas gąszcz i nie dostanę się nawet do furtki. Pan do koszenia nie dotarł.
Noga puchnie i boli, ale staram się być dobrej myśli. Postępy w zakresie ruchu mierzę na milimetry, ale milimetr dziennie to 36 cm za rok!
Jutro porywają nam dziecko, tzn duże dziecko zabiera małe dziecko na dwudniowa wycieczkę do rodziców dziewczyny dużego dziecka, którzy mieszkają w byłym domu Bobbiego Sanda, bohatera walki Irlandczykow w Irl Północnej. Można wyguglac sobie. Rodzice nie chcą żadnej tablicy pamiątkowej (a IRA wiele razy prosila), bo się boją ataków ze strony tzw. Unionistow. Taka to historia ciągle żywa.