Cały dzień słońce, wali oślepiająco po oczach i lusterkach. Ciepło. Nie wieje. Człowiek aż zapomniał, że jeszcze parę dni temu wyrywało drzewa z korzeniami, siekło deszczem po oczach i przewracało rower.
Mi kupił kolejne bilety na niedzielę. W ten sposób idę do teatru w piątek, sobotę i niedzielę. Nie wiem, czy nie przedawkuję sztuki, no ale raz w roku jest taki festiwal, a duszę trzeba czymś karmić. Jeszcze mi się przypomniał Fringe, to taka młodsza siostra DTF, ale zawsze o niej pamiętam za późno, myślę sobie, że jest po DFT, a ona kończy się tuż przed. A może być ciekawszy, na pewno jest bardziej eksperymentalny. Ona czy on? Płcie mi się plątają, i taki jest właśnie Fringe.
Co jeszcze karmi duszę? Pływanie w zimnym morzu.
Spacery, najchętniej dalekie.
Sen i sny.
Czytanie, ale nie wszystkiego.
Wieczorne rozmowy z moim dzieckiem (no ja jestem dobra z matmy! Dzisiaj mieliśmy 15 minut na 18 pytań, takie piętrowe dodawanie i odejmowanie i miałam tylko 2 źle! Bo mnie różowy gołąb rozproszył na końcu, myślałam sobie i popatrzyłam przez okno, żeby wiecej pomyśleć, a tam na dachu siedział różowy gołąb i się zdekoncentrowalam. Bo był taki trochę filoletowy też, i taki brudno różowy trochę).
zastanawiam sie co karmi moją
aktualnie.
czytanie, joga, pisanie, podróże i ich planowanie.
PolubieniePolubienie
no rany, podrozowanie, no przeciez! Tak dawno nie podrozowalam, ze zapomnialam jakie to dobre🙂
PolubieniePolubienie
Lubię czytać czyjąś życiówkę (tak to nazywam). Mialem w myslach ostatnio teatr, ale jakoś nawet nie miałbym pojecia na co pójść. Pogoda jak diabli.
PolubieniePolubienie
okreslienie zyciowka bardzo mi sie podoba! Pozdrawiam serdecznie:)
PolubieniePolubienie
O jeju, dziecko masz fajne! Teraz tylko pilnować, żeby nic w nim nie popsuć.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Za późno, pewno już popsuta;)
PolubieniePolubienie