Za dużo książek do czytania, za dużo ciekawych rzeczy, a już za 21 lat będę miała lat 70! A tu wszystko nieprzeczytane! Gdzieś wyczaiłam nowego Ledera Ekonomia to Stan Umysłu, z ust mi to wyjął. Nie wiem, kiedy to przeczytam, bo przede mną grzebanie do magisterki, jak to jest, że wszystkie rzeczy są TAKIE ciekawe, dopóki nie staną się obowiązkiem?? Czytam więc Class and Psychoanalysis powoli, uważnie, co rusz się rozpraszam i przełączam na Rosenfelda i wiem, że gdybym nie myślała, że powinnam, to bym wsiąkła i podczytywała w tramwaju, w łóżeczku przed snem, przy śniadaniu, kiedy tylko bym mogła się dorwać…
Przyjechał Mi znad morza. Mo pojechała z chłopakami i moimi braćmi nad jezioro. Jak patrzę na tę bandę sześciorga bachorów, to czuję, że mają wakacje życia. Niestety, oprócz Mo same chłopaki. Siedzą na Mazurach tym razem, pływanie na kajaku, łowienie ryb, skok na koło dmuchane i materac i ciągła zadyma. Dziś brat zabrał wszystkich do Olsztyna, przesłał fotkę po wizycie w planetarium i po minach dzieci od razu zobaczyłam, że mega nuda. Nie wiem, jak wytrzymują z taką bandą w domu, moja bratowa chyba będzie musiała pojechać na wakacje po wakacjach, żeby odpocząć.
A my śpimy we dwójkę z Mi w gabinecie snów i już miałam dwa znaczące sny, proszę!
Z rzeczy przyziemnych, zrobiłam sobie okulary – szylkretowe, bardzo psychoanalityczne, stwierdziła Idzia, kiedy wysłałam zdjęcie na whassappa. Myślałam, że lepiej tu niż w Irl, ale okazało się, że ceny w Polsce dorównały. Kawka w knajpie 5 euro, okulary zwykłe 900 zł, czyli 200 euro, a progresywne – 2500 zł. Poprzestałam więc na zwykłych, bo stare już tak porysowane , że wydawało mi się, że jakiś paproch mi na oku siedzi. Ale niestety, muszę też zrobić progresy w Irl, głównie do wykładów online i czytania na komputerze.
Ukryłam się przed mamą u siostry na górze, do mamy przychodzi pani Gienia na dwie godzinki rano i wieczorem, to mam spokój, bo inaczej, to refleksyjne ‚a co mam teraz robić, Aniu?’ w kółko. U siostry mieszkanie jak w serialu, country kitchen i Ikea, przestrzeń, cisza, spokój, cykanie zegara, to udaję, że czytam;)