Wczoraj z Mi zainaugurowaliśmy bieganie po miesiącu przerwy, maj się wyjątkowo do tego nadaje. Trasa wzdłuż Liffey: kajakarze, zielono, pachnie, trochę wilgotne powietrze, na stopach nowe buty mashmallow. Ale biegło się ciężko po przerwie.
A dzisiaj jechałam moją Hondą (bo że jest moja, to wiadomo – mam nawet na to papiery!). Dwiegodzinywtrakcieszczytuomatko!
Żartuję, nie było tak źle. Najchętniej bym zaraz do niej wsiadła znowu. Muszę jeździć, tylko problemem jest, że nie mam z kim, a sama to nielegalne. Dwie godziny jazdy z instruktorem: 110 euro. Samochód kupiony trzy tygodnie temu stoi większość czasu pod domem i stoi… Kusi, ale jestem osobą odpowiedzialną.
Znajomi, wiadomo, są raczej zajęci i mają swoje sprawy, jak się nam uda znaleźć godzinkę dodatkową poza lekcjami w tygodniu, to jest dobrze. Jestem więc samochodoholikiem, całą wolną kasę przelewam na dodatkowe lekcje.
Nakręcona, nomen omen, jak mały samochodzik. Mówcie mi petrolhead. Hybridhead. Electrichead. Hothead. W gorącej wodzie kąpana. Ana.
A ogród w maju wygląda tak:

Trochę łysy, bo nie dałam rady zasadzić żadnych późnowiosennych kwiatów, a tulipany i cała reszta przekwitły. Nawet bez przekwitł, zanim zdołałam nacieszyć sie jego zapachem, przez to okropne zapalenie zatok.
Teraz widzę, żę muszę dosadzić trochę ozdobnych traw pod murem.
Trawa jest bardzo osłabiona – za późno koszona, pełno chwastów, już naprawdę nie wiem co z nią robić. Może zasieję łąke, jak jest to modne teraz.
Nigdy nie mam czasu się zajmować ogrodem w marcu i kwietniu, koniec roku akademickiego jest jak pięciomiesięczne niemowlę, którego nie można na chwilę spuścić z oka, a potem jest już za późno na sadzenie i wysiewanie.
W maju więc kwitną mi tylko róże, powojnik i parę samotnych irysów. I jakieś fioletowe pod murem. Ale całość i tak jest nieustająco zachwycająca. Natura.


Cuda. Mnie ostatnio przyszło kosić trawę po raz drugi w tym roku i wnioski mam takie że sama trawa bez chwastów to głupota. Zostawiałam całe połacie stokrotek i innych kwiatów których nazwy nie znam. Nawet mlecze powinno się zostawiać żeby pyliły i wyrosły w przyszłym roku. Idealnie byłoby kosić pierwszy raz w połowie czerwca kiedy wszystko się wysieje tylko sprzęt nie podoła więc zostawiam mini łąkę
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Trawnik mam bardzo mały i jakoś zawsze lubiłam mieć skoszoną trawę, ale wiem, że gustu się uczymy i czym skorupka za młodu itd możliwe więc, że mam dość konserwatywą estetykę w sprawie trawnika. Zastanawiam się, czy z tym walczyć, czy dać spokój.
PolubieniePolubienie
U mnie teraz kwitną czosnki- uwielbiam je! Konwalie coś się zbuntowały…
PolubieniePolubione przez 1 osoba
O czosnki! też uwielbiam i mam, ale z przodu – pokażę jak posprzątam.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Czekam :-)))
PolubieniePolubienie
Nie wiem, czy jest szansa;)
PolubieniePolubienie
Mały trawnik cieszy bardzo…pochodzic boso o poranku…z niczym nie da sie porównac tego doznania…Pousuwaj chwasty, zasil i ‚dobra” trawa zapanuje !
PolubieniePolubione przez 1 osoba