Dzień drugi

Kreska wyraźna, z objawów tylko katar. I lekki ból mięśni.

Po prawej dziś, po lewej wczoraj.

Szczepionka działa, co potwierdzają dowody anegdotyczne na próbie osób dorosłych N=9, zakres wiekowy od 20 do 82, wszyscy szczepieni. Najgorzej zniósł wirusa mój tato, dwie dawki, ale i choroby współistniejące (cukrzyca). Mój brat, pomimo tego, że młody i zupełnie zdrowy, męczy się już drugi tydzień, łącznie z kaszlem i bólami pleców. Jest dużo lepiej, ale nadal słaby. Szczepił się najsłabszą szczepionką dawno temu, jednodawkowym Johnsonem w maju. Bratowa szczepiona Pfizerem znosi dużo lepiej. Moj syn, dużo młodszy, który również dostał Pfizera pięć miesięcy temu, miał jeden dzień gorączkę, trochę kaszlu, ale już antygenowy test ujemy i kompletny brak objawów dnia ósmego. Ale na razie najlepiej mam się ja, bo w ogóle bez gorączki, bez kaszlu, bez osłabienia. Jutro zaczynam biegać 😀 (Żartuję). Booster działa!

Mo dalej negatywna według testu ze śliny, ale dziś zaczęła się źle czuć. Boli główka, brzuszek, gardło, gorączki brak. Mi zdrowy. Na razie biedaczek. Nie izolujemy się, miał boostera, przeżyje 🙂