Cudowne dziecko dwóch pedałów

Mo wczoraj wsiadła na rower i pojechała. Po raz pierwszy w życiu. Po prostu wsiadła i pojechała i muszę to zapisać dla potomności, bo myśleliśmy, że będziemy ją uczyć i potrzebować kija od szczotki z tyłu i pocieszać po upadkach i będzie to trwało i trwało.

A ta wsiadła i pojechała, i skręca i obraca się do nas na luzaku. I startuje i zatrzymuje się.