Nareszcie!
Byłam ostatnio dość marudna, niezbyt wakacyjna, trochę smetna. Dotarło do mnie, że nie polecę w tym roku do mojej rodziny, nie zobaczę mamy taty siostry brata, drugiej siostry, drugiego brata, ich dzieci i partnerów. Ani moich przyjaciół. Ani przyjaciół moich przyjaciół. I jeszcze pogrzeb jeden i drugi. No i w ogóle. Deszcz, temperatury koło 15 stopni celsjusza. Wiatr. Nie ma cudnego balsamicznego zapachu sosen z polskiego morza. Nie ma upałów, długiego siedzenia przy napojach wyskokowych albo i nie. I tak mi trochę nie tak było – niby wakacje, ale. Niby przerwa, a czuję się jak telewizor na stand baju. Jak Alexa, która niby nie słucha, a wszystko nagrywa.
Ale oto dzisiaj!


Słońce! Pogoda! Morze! Kamienie! Powietrze!
Dziwne to jato..takie …koronowe.
Patrzę, że Mo wchodzi w crocksach do wody.
Macie tam kamieniste dno?
W Lidlu były ostatnio buty do wody dla dzieci. Zajrzyj, może jeszcze są. Każdemu polecam – zwłaszcza takie z twardą podeszwą. Sprawiłam sobie takie dwa lata temu i bajka: nie straszne kamieniste czy mulaste dno. Na basenie nie straszna śliska podłoga. Próbowałam kroksów, ale w nich stopa potrafi się ześliznąć i skręcenie gotowe, a i tak mam „jedną nóżkę bardziej”.
I ciesz się latem. Nawet takim kapryśnym
PolubieniePolubione przez 2 ludzi
Hej Takajedna, mamy z M takie wlasnie buty, masz racje – sa super! Mo tez kupimy, na razie rozmiary byly za duze (najmniejsze 7). U nas prawie wszedzie kamieniste dno.
PolubieniePolubione przez 1 osoba