Nie byłam za Trzaskowskim

ale jeszcze bardziej byłam przeciw PiS.

PO (KO) jest dla mnie oczywiście za bardzo ‚zausz firmę’, zbyt neoliberalne ekonomicznie, zbyt pogardliwie odnoszące się do biednych, starych, mieszkających na wsiach.

Ale PiS wcale nie jest socjalistyczną partią, jakby ktoś myślał. Za rządów światłego PiS-u sfera usług publicznych upada – służba zdrowia jest chronicznie niedofinansowana i prywatyzowana, ludzie uciekają do różnych Luxmedów i wydaje się im, że super, bo ‚są klasą średnią’. Edukacja publiczna, z której Polska była taka dumna, powoli się degeneruje, nauczyciele traktowani są jak pół darmowi wyrobnicy propagandowi. Coraz więcej moich znajomych (lewicowych!) posyła swoje dzieci do szkół prywatnych, albo chociaż kupuje korepetycje. Mnie się to nie mieści w głowie – Adek w całej swojej karierze szkolnej był na DWÓCH godzinach korków z polskiego, przed tutejszą maturą. Transport publiczny został zupełnie rozpieprzony, kolej działa dużo gorzej niż za komuny. Za to wszystko ludzie dostali 500+ – i niech sobie kupią auto/zapłacą za operację/prywatne szkoły. Nie pojmuję, po prostu nie mieści mi się w głowie, jak można tego nie wiedzieć. W pakiecie z upadkiem usług publicznych PiS oferuje farmazony w stylu ‚Polska dla Polaków’, zakaz aborcji, strefy wolne od LGBTI itd itp, wszystko to, co zostało już wiele razy opisane. Teraz zaczynają z ‚repolonizacją mediów’. WTF?? Ale dla wyborców PiS z mojej rodziny, jeszcze nigdy nie było tak dobrze w Polsce;D, nie żartuję. Propaganda za dwa miliardy działa.

Więc nie byłam za Trzaskowskim, ale bardzo, bardzo jestem rozczarowana wynikami wyborów.