
Po prawej stronie wyżej jest okno do dużego pokoju, po lewej, pod tą kratką będzie stała donica z paprociami i bluszczami. Za tą ścianką stoją kosze i z boku jest boczne wejście do ogrodu.
Widzicie tutaj bez w dużej donicy? I kamelię? I więcej paproci?
Ech. Będzie cudnie:D
Te krzesełka to tymczasowo tutaj, ale wyglądają całkiem całkiem.
Może dlatego właśnie mam takiego hopla, że ogródek mam naprawdę malutki i łatwiej to zagospodarować. Nie muszę pielić hektarów grządek i kosić trawy po horyzont.
Ale trawnik muszę zrewitalizować. Z przodu domu, gdzie jest cień, a w związku z tym dość grząsko, pół trawnika zajął mi jaskier, czyli creeping buttercup. Lubi zwilgoć i kwaśne gleby, więc już mam plan wysypania wapna na jesień. W zeszłym roku robiłam test na ph gleby i kiedy stałam z mądrą miną sąsiad z prawej się ze mnie uśmiał, że nigdy nie widział, by ktoś tak naukowo podchodził do ogródka:D Teraz zadowolę się tylko nawozem i kompostem, wyplewieniem jaskra i dosianiem trawy. Nie chcę stosować żadnych chemicznych środków kontroli roślin, zobaczymy, czy naturalne sposoby wystarczą.