Niebieskie tramwaje

Pierwsza jazda niebieskim tramwajem i pierwszy problem. Nie wzięłam polskiej karty i nie mogę kupić biletu. Żadna z moich Irl kart nie działa, a aplikacji płatności nie mogę ściągnąć na irlandzki numer. Pewno zaraz będzie kontrola😅 Nie ułatwiają obcokrajowców.

Nareszcie ciepło. Nie, żebym narzekała na irlandzka pogodę, bo pewno zaraz będę marudzić, że za GORĄCO.

Mama w dużo lepszej formie, niż od właściwie dawna. Uwierzyłam w rehabilitację, jestem wyznawca pana pan Michała. A taki jest przystojny, że mama domaga się szminki przed jego przyjsciem😃

Tato za to słabo. Są plusy tej sytuacji – najpierw mi robi awanturę, a dzień pozniej zapomina, że się nie zgadza na przyklad na wizytę u urologa. Nastawia mięso na zupę i zapomina wrzucić warzywa. Dzielnie chodzi na działkę, trochę boimy się że z niej kiedyś nie będzie umiał wrócić.