Dzień jak złoto, a ja nad papierami. Ale byłam też u pani, samochodem, gorąco! uff jak gorąco! choć lubię jeździć.
Muszę sobie kupić rower, nie elektryczny, tylko taki, żeby się zmęczyć.
U pani tym razem tematy wakacyjno-słoneczne. Myślami jestem przy moim wakacyjnym party, chcę kupić misę na ogień! Już dawno chciałam, a teraz mam powód.
Siedzę dziś nad infantem, historia powoli nabiera sensu, ale muszę przyśpieszyć, bo nie mam czasu na ‚powoli’.
W majowy weekend robię sobie jeden dzień wolny, nananana.