Realpolitik w wydaniu Królowej Buły

a propos wojny na Ukrainie i sytuacji Polski to coś takiego: zawsze wierzyłam, że lepiej trzymać sztamę z jednym chu…liganem, który udaje dobrego kowboja i jest daleko, żeby trzymał w szachu drugiego chu…ligana, który kiedyś coś udawał, ale teraz niczego nie udaje, wszyscy wiedzą, że jest chu.. i do tego mieszka drzwi obok.

Ale prawdziwa sztuka przetrwania zaczyna się, kiedy ci dwaj chu… ligani się dogadują. A my mamy wpierdol.

Królowa Buła

Wczoraj reszta świata razem ze mną patrzyła (metaforycznie, bo ja czytałam) z niedowierzaniem na to, co się wyczyniało w Białym Domu, T i jego pomagier V pokazali teraz swoją klasę w całej pełni, już nikt chyba nie ma złudzeń i się nie okłamuje, że to taka ‚polityczna gra’, że jest tam jakiś wielki umysł i biznesowy zamysł i coś wiecej za tym stoi, niż kompletna buta i niezdolność widzenia niczego poza własnym tyłkiem.

Najciekawsze, że oznacza to, że prezydent Ameryki z pomocnikami rozmontowują właśnie to, co USA nadawało ogromną przewagę na świecie, czyli tzw. soft power, która sprawiała, że połowa świata była w nich wpatrzona jak w święty obrazek Dobrego Kowboja i mogli zrobić wszystko, co chcieli i jeszcze ktoś im za to dziękował. Ale teraz to gówno, co się zbierało w USA od lat 80tych wybiło właśnie na samiutkiej górze, Demokraci przespali szansę Make America Fair Again, a najbardziej paradne wydaje sie, że zdesperowani ludzie wybrali na swojego ludowego trybuna i obrońcę uciśnionych narcyza i MILIARDERA, który nawet nie doszedł do pieniędzy sam. LeDuff już dziesięć lat temu mówił, że Ameryka upada. A więc, Panie i Panowie, zapraszamy! Przed wami niespotykany pokaz pychy, arogancji i głupoty. Degrengolada, cyrk na kółkach, burdel, kipisz… Krótko mówiąc – prawdziwy shitshow! Shitshow! Ameryka się sypie, a oglądalność szybuje, naprawdę nic dodać nic ująć.

Z rzeczy prywatnych ilustrujących jak bardzo jest cieńka linia na której balansuje obecnie mój zdrowy rozsądek, zadałam wczoraj tarotowi pytanie ‚co z moja pracą’ i w odpowiedzi pokazała się Królowa Buła(w). Czyli great success;D Na pytanie ‚jak mam to zrobić’ wylosowałam Pustelnika. Chyba nie to chciałam usłyszeć;)