Ostatnie dni trochę mnie sponiewierały, sen się wykoleił i to bez sensu, bo w środę nie mogłam zasnąć do 2.15 a czwartek w nocy obudziłam się o 4.22 i dalej ni hu hu, moje ciało powiedziało, że jest gotowe do akcji, dawać mi tu zadania! A w czwartek dzień wyładowany zajęciami jak Christmas cake rodzynkami, czyli same rodzynki, bo zaczynam od rozmową z panią o 9, potem 5 godzin zajęć w szkole, z małą przerwą na lancz, potem powrót do domu i 3 godziny online, o 21.30 jestem sama jak ta przeżuta rodzynka i język w gębie mi się gubi, bo cztery godziny snu przepalają mi synapsy i smażą neuroprzekaźniki, ale .. Ale na szczęście poszłam po rozum do głowy i na ostatnich zajęciach puściłam studentom film i tak mieliśmy go oglądać, więc mogłam o siebie zadbać tym razem. Mo chora, Mi wychodzi z przeziębienia, ja trochę niewyraźna, zadbanie o siebie jest ważne.
NIespanie jest oczywiście związane z poziomem stresu, bo trochę mi się nawarstwia wszystko po kolei, magisterka, rewalidacja, superwizja i inne szkolne sprawy, jak zwykle, jak to w instytucjach bywa nagle pojawia się coś, co kto inny miał zrobić, albo ktoś inny nie wie, że ja mam coś zrobić, nie został poinformowany, więc sprawa wymaga wymiany pięciu idiotycznych maili żeby udowodnić, że nie jestem koniem, w międzyczasie ega się nadymają, ludzie ludziom nadeptują na kompetencje. NIby nic wielkiego, ale to wszystko jest upierdliwe, męczące i czasochłonne i jest tym niedobrym efektem skali w każdej dużej organizacji. No, ale sprawa rozwiązana, studenci będą zadowoleni, a ja z czystym sumieniem notuję sobie w głowie, że nie muszę robić więcej, niż trzeba. Przez tyle lat nauczyłam się, ze o ważne sprawy trzeba walczyć, ale pewne trzeba odpuścić, bo wtedy na ważne nie starczy pary.
Polityka międzynarodowa doszła do takiego momentu, że nawet ja patrzę z niepokojem w przyszłość. Cieszę się, że mieszkam tutaj, choć Irl będzie musiała wybrać swoje alianse – usa czy EU. Jesteśmy bardzo zależni od inwestycji Amerykańskich, wojna celna może zacząć ogromny kryzys w Irl, bo jesteśmy najbardziej globalną gospodarką w Europie. Z pozytywów – Irl nie ma pod bokiem Rosji. Rządu usa nawet nie chce mi się komentować, bo co tu dużo mówić, potwierdza tylko moje przypuszczenie, że na wierzch wypływają osobniki najbardziej zdeterminowane, z najbardziej ograniczoną wizją, bo tacy właśnie prą jak taran nie mając żadnych wątpliwości nigdy. Myśli ambiwalentne i skomplikowane wymagają bardziej rozwiniętych kompetencjio kognitywnych (i afektywnych).
Obejrzeliśmy Severance z Mi i to jest dobry serial. Ciekawa interpretacja na różnych poziomach – politycznym, społecznym, wewnątrz-psychicznym – plus wątek humorystyczny z którym utożsami się każdy, kto pracował w korporacji. Jak The Music Dance Experience jako nagroda i przerwa monotonii biurowej
Jutro zajęcia, tym razem z terapii grupowej. Teksty ciekawe, ale dużo, background reading to prawie 200 stron, gonią nas strasznie.
No właśnie dzieci mi bardzo to Severance polecają, po 100 latach samotności sobie zapodam
PolubieniePolubienie
Ooo Rybeńka, cieszę się, że zajrzałaś! Severance dobry naprawdę. A jeszcze lepszy After the Party, jak gdzies dorwiesz, Nowo-zelandzkie cudeńko. Tylko temat trudny.
PolubieniePolubienie
Ja też się cieszę:))
I dzięki za polecajki.
PolubieniePolubienie
Nie masz pod nosem Rosji, Ukrainy i tego całego bajzlu. Ameryka nie zrezygnuje z interesów, w Europie w zasadzie też. Najlepszy dowód że mają koncepcję skończenia tej wojny, której skutki my naprawdę odczuwamy i jako normalni ludzie, mamy dość zabijania innych niewinnych ludzi i niszczenia im życia. Dla kogo będzie to korzystne, nie wiadomo. Okaże się.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Ale sytuacja nie jest za wesoła, no i jednego nie rozumiem – wojna była w interesie Ameryki, a teraz już nie jest w interesie Ameryki? Co się zmieniło?
PolubieniePolubienie