Relacja z kaloryferem

Rano sobie wymyśliłam odpowietrzanie kaloryferów – było tylko 17 stopni w domu, więc czas zacząć grzać. Niestety, okazało się, że cholerny gwint do odpowietrzającej śruby został zajechany przez naszego ulubionego pana Piotrka, co robił nam remont łazienki i nie da sie teraz odkręcić ani zakręcić. Pół dnia i dwie wizyty w sklepach poźniej wiemy, jakie śruby NA PEWNO NIE PASUJĄ, czyli jesteśmy trochę bliżej rozwiązania problemu. W międzyczasie wykorzystałam okazję, żeby pokazać Mo, jak się odpowietrza i wytłumaczyć dlaczego, więc korzyść edukacyjna zrównoważyła nam utratę leniwej niedzieli mam nadzieję.

A oto szczegóły dla zainteresowanych moim szkoleniem: Składają się na nie dwa lata magisterki na Trinity plus dwa (jeśli dobrze pójdzie) lata praktyki klinicznej przy instytucie (400 godzin z klientem). Do tego 400 godzin obowiązkowej terapii własnej;D W magisterkę wchodzą oczywiście wykłady, napisanie pracy (i mnóstwa esejów), seminarium z obserwacji niemowlęcia, oraz proces grupowy. Szkoła należy do Brytyjskiego nurtu Independent, gdzie Winnicot, Fairbairn i Balint, obecnie Casement i Bollas. Independent opierają się na Freudzie i Klein, czyli relacji z obiektem. W Irlandii drugim nurtem, w którym można się szkolić w podobnym trybie jest Lacanowski, wtedy magisterkę się robi na UCD.

Oprócz tego u niektorych już Halloween, w sumie pogoda taka, że zero zdziwienia: