Terapia szokowa

-Mamo, a po co tam jedziesz?

-Uczę się, żeby być terapeutką.

-A możesz być moją terapeutką? I terapeutować mnie?

-Nie mogę Mo, kto będzie twoją mamusią, jak ja będę twoją terapeutką?

-No dobrze, ale ja mogę być twoją!

-Ok, to co byś robiła jakbyś była mogą terapeutką?

-Zadawałabym Ci pytania!

-A jakie?

-Pierwsze pytanie: jak masz na imię?

-A…

-Bardzo dobrze, drugie pytanie: ile masz lat?

-4…

-Dobrze.

I nagle uśmiecha się tym swoim łobuzerskim uśmiechem i patrząc się mi prosto w oczy mówi:

-Trzecie pytanie: dlaczego jesteś taką wielką KUPĄ? I śmierdzisz? I ostatnie pytanie: czy możesz się spuścić w toalecie?