Piątek. Dalej nie mam dziecka, więc postanawiam pojechać na spotkanie mam karmiących piersią, które się odbywają w każdy pierwszy piątek miesiąca w bibliotece.
W nocy śni mi się, że się na spotkanie spóźniłam, a że bardzo mi na nim zależy, budzę się jeszcze przed budzikiem i daję sobie dużo czasu na dojazd.
Na miejscu jestem piętnaście minut wcześniej, tylko za późno o tydzień!