Bardzo pełny weekend, taki okrągły i taki, jakie powinny być weekendy.
Wczoraj byliśmy na demo, Mi był funkcyjnym, ja maszerowałam z Mo. Umówiłyśmy się z jedną koleżanką z jej klasy, oraz mamą, i nie było marudzenia podczas marszu. Potem wzięłam koleżankę z nami do domu, a wcześniej jeszcze na sushi, gdzie dopiero się okazało, że dziewczyny są chyba zmęczone, bo się zaczęło. Ku swojej zgubie, zamówiłam dwa różne zestawy, więc Mo chciała to samo, co miała La, ale La powiedziała, że jest głodna i ona to właśnie chciała i zje wszystko. Nie bardzo mi się uśmiechało zamawiać Mo jeszcze jedo sushi, bo były całkiem, no całkiem drogie, więc wmusiłam w nią trzy i to było na tyle. Ja nie marudziłam, mój teriyaki łosoś był w porządku, ale też nie najtańszy. Wyjście do restauracji to był zdecydowanie najsłabszy punkt programu, wzięłabym dziewczyny na pizzę za połowę tego, co wydałam i wszyscy byliby najedzeni i zadowoleni, ale mi się zachciało rozwijać je kulinarnie hehe. Mo zwykle lubi japońszczyznę, więc myślałam, że będzie strzał w dziesiątkę, a tu marudzenie za nie takie małe pieniądze. Na koniec postanowiłam się nie dręczyć i delektować swoim łososiem.
Dziś konsekwentnie cały dzień nie zrobiłam nic pracowego, czyli dalej relaksująco. Mimo planów, bo przecież cały tydzień byłam na swoich studiach i przez chwilę czułam, że muszę trochę ponadrabiać, ale potem mnie oświeciło, że nie powinnam, jak naprawdę nie muszę – wyrobię się w tygodniu. Niektórzy ludzie mają jednak w głowie takie sztywne wzorce zapierdolu, nic nie robiłam w pracy w ciągu tygodnia, wiec muszę to ‚odrobić’. Nie muszę, nic się nie wali, to. Trzeba o siebie dbać.
Zainaugurowaliśmy bieganie 2024. Nie biegaliśmy chyba od trzech miesięcy, było ciężko, ale radośnie, bardzo byłam zadowolona, że się w końcu udało. Pięć km, czas taki, że w ciąży byłam szybsza, ale i tak jestem z siebie dumna.
Jutro zaczyna mi się praca, na razie jestem nieprzygotowana, ale studenci pewno też jeszcze w lesie.
Na razie cisza i spokój, pływam w czasie, którym jestem i pławię się w zadowoleniu.