Tak, już jutro wracamy, nie, to niemożliwe. Musiałam sobie odświeżyć pamięć, bo pobyt w PeLu obfitował we wszystko.
Z najważniejszych rzeczy które mi jeszcze zaprzątały głowę w 2023: wyspałam sie😂 wprawdzie oczywiście zmieniało się to z dnia na dzień, a raczej z nocy na noc, były przecież bezsenne noce i senne dnie ale kiedy tylko warunki zewnętrzne pozwalały, to spałam jak kamień i bogate wnętrze mi nie przeszkadzało.
Dwa tygodnie jak bigos polski albo barszcz z uszkami: mnóstwo ludzi, zdarzeń, przygód, emocji. Ja jestem człowiekiem stadnym jednak, wiem, wiem, pisałam, że chcę spokoju, ale to nie prawda, nigdy mi nie wierzcie, że chcę spokoju i zatańczcie na moim pogrzebie proszę. W tym chaosie i niepokoju odpoczęłam po sam czubek nosa, pełna rozmów zasypiałam w 15 minut i budziłam się o 9.30 rano.
Dziś przebudziłam się po siódmej, by zarejestrować płaczące dzieci, co mnie uspokoiło, dzieci są, czyli wszystko dobrze, ale nie moje, przewróciłam się wiec na drugi bok i spałam prawie do dziesiątej.
Nie przeczytałam niczego co powinnam była, nie rzuciłam nawet okiem na prace do sprawdzenia. Byłam w lesie, jestem w lesie🙂