I znowu się nie spało, tym razem wstajemy o 4, na takie dictum acerbum mój organizm stwierdził, że w takim razie, to on się już nie kładzie.
Chyba muszę w końcu lekarza odwiedzić.
Za parę godzin Polska i pierwsze, co muszę zrobić, to się wyspać 😅
Fajnie i niefajnie, że jedziemy, dobrze rodzinę zobaczyć i przeżyć zadymę świąteczną, ale po tym tygodniu to moim marzeniem są dwa tygodnie z samą sobą.