jak się spało?
Mi dobrze, tylko krótko. Jak można wstawać jak jeszcze ciemno??! Toż to przeciw naturze.
Nie lubię alarmu w telefonie i nigdy go nie nastawiam, bo jak nastawię, to się denerwuję, że nie usłyszę i nie mogę spać. Na szczęście Mi mnie budzi. No ale dziś wstaję tylko ja, więc musiałam włączyć swój alarm, w związku z czym obudziłam się dwie godziny przed, o piątej i do siódmej przewracałam się z boku na bok. Czuję się jak zombie. ale się już przyzwyczaiłam.
Zaraz wypiję kawkę i będzie dobrze.
Dziś mam cały dzień zajęć, a potem idziemy na obiad z rokiem. Fajnie być znowu młodą studentką!
Wczoraj dostałam piękny wieniec bożonarodzeniowy, samodzielnie zrobiony z gałęzi i bluszczu (tyko pamiętaj Ana, że nie wolno bluszczu wnosić do domu!), więc na drzwi wejściowe. W tym roku to pierwsza ozdoba Bożonarodzeniowa – nie miałam nawet godzinki wolnej jak już sto razy wam mówiłam. Mo jest bardzo niezadowolona, bo w domach jej koleżanek już stoją choinki od począku grudnia. A u nas jeszcze resztki Haloweenu w ogrodzie – zostawiłam takie małe memento mori, jak będzie jasno to wrzucę zdjęcie.
Odkryłam Darię ze Śląska:
Z polityki to cieszę się z komentarza ministry Nowackiej, no, teraz już szybko pójdzie:) Dzieci nie chodzą, religia wyleci ze szkół. Konkordatu pewno nie wypowiedzą, ale zmieni się interpretacja.
A Śmieszny Dziadek znowu został Berią, ale to temat na dłuższą notkę o trudnościach i pożytkach z terapii.