Zimno

Dzisiaj nowy dzień, trwa Rada Wydziału (na szczęście można online), zimno. Temperatura spadła poniżej zera i nawet dzielna Mo rano cichutko zapytała: mamo, a możemy dziś jechać do szkoły samochodem? Nie możemy, tato wział samochód. I jeszcze ciszej: A taksówką? Pojechałyśmy rowerem, kałuże pozamarzane, my zakutane w chusty i kaptury, wszędzie delikatny meszek białego przymrozku.

W grudzień wkroczyłam radośnie po niecałych pięciu godzinach snu, zbudziłam się dokładnie o 4.40 i koniec, mózg zaczął produkować takie ilości obrazów jak z thrillera sensacyjno-finansowego, że nawet dwa banany nie zadziałały. Tak bywa.

Mi poszedł do dentysty i okazało się, że albo zapłaci 3 tys euro, albo będzie chłopakiem bez zęba na przedzie. Nie dziwi mnie teraz stan uzębienia jednego z czołowych artystów Irlandzkich, niestety od wczoraj ś.p., Shane’a MacGowana. Zęby w Irlandii są drogie.