Panna Anna Hanna Wanna

Dziecko się pluska, mam chwilę na bloga.

Taki miał kiedyś Mi sen o mnie, byłam Panną Anną Hanną Wanną.

Dziś w telegraficznym skrocie. Zwierzątka domowe się nie chcą wyprowadzić i wczoraj mieliśmy trzeci oprysk😭 Zastanawiam się nad kupnem nowego łóżka, z tego powodu mam rozkminki nad rozmiarem. Koleżanka mówi ‚kup king size, zobaczysz jak się dobrze śpi!’- nawet mi to nie przyszło do głowy. Mi mówi, że w king size będziemy się szukać w nocy, ale za to jak wejdzie nam do łóżka Mo, to będziemy mogli spać. Ale czy ona tak będzie jeszcze wchodzić, jak ma już 8 lat?

Miało być w skrócie, ale chyba nie potrafię.

Wiadomość miesiąca: będę miała wannę! Pewna nasza znajoma, znana tutaj niektórym jako Freya, ma pewnego dobrego znajomego, który robi innym ludziom łazienki i nie tylko. Ludzie podobno czekają na niego długo, bo robi dobrze i tanio. A zatem z głupia frant kiedys poprosiłam Freye, żeby się zapytała znajomego, bo przecież od roku mamy łazienkę z kafelkami na klocki lego. I oto znajomy dzwoni tydzień temu, że ma wolny termin w listopadzie 🫣

Nie wiem jeszcze skąd weźmiemy na to pieniądze, bo przecież moje studia to studnia (bez dna), do tego ciągle jeszcze studiujący Adek, ale kombinuję.

Na fali zmian postanowiłam też w końcu wyprowadzic Mo do jej pokoju, wyniosłam łóżeczko i przestawilam meble w naszej sypialni, tak, że jej łóżeczko już się nie zmieści w naszym pokoju. Za to teraz mozemy mieć nawet małą biblioteczkę, na którą czeka mój nowy zawodowy księgozbiór 😁 Planuje również naszą sypialnię pomalować, aby pasowała nam do obrazu Wróżki Cycuszki.

Na tym kończę, bo wyszła z basenu.