Berlin na szybko

Przypomina mi moje miasto. Architektura, kasztany, parki, place zabaw. Parki są otwarte nawet w nocy, ludzie siedzą na ławkach, śmieją się i rozmawiają.

Dużo knajp i restauracji, o 20 pełnych po brzegi. Etnicznie wieksze zróżnicowanie niż w Polsce, ale chyba mniejsze niż w Dublinie.

Fajna alternatywnie ubrana mlodziez. Może dlatego, że mieszkamy w Berlinie Wschodnim.

Nareszcie słońce, bo przez cały pobyt w Pl pogoda była iście irlandzka. Cudna ciepła środkowoeuropejska pogoda. Coś za czym tęsknię, a moja urodzona w Dublinie córka nie lubi. Ja w podkoszulce, koszulce, sweterku i lekkiej przeciwdeszczowej kurtce, a ona w sukience na ramiączkach ‚mamo, gorąco!’. Nie ma szans pojechać z nią do Hiszpanii czy Grecji w lecie.

Założyła bunny ears i jest gotowa na zwiedzanie Berlina

Wszyscy mówią świetnie po angielsku.