… nie!

Zgodziła się w piątek wieczorem, po długich pertraktacjach. Bo tato Joanki zaprosił ją do Joanki na sobotę i już się cieszyła na zabawę. I tylko dzięki temu, że Mi jest na świeżo po profesjonalnych szkoleniach w pracy ‚jak przekonywać nieprzekonanych’ i ‚jak motywować niezmotywowanych’ zmieniła zdanie w piątek. Bardzo niechętnie. Dobrze, niech nam będzie, do Joanki pójdzie za tydzień, za to w środę pójdzie do Lauren i jeszcze mamy jej kupić małą zabaweczkę.

Ale w sobotę rano znowu histeria. Nie chce TAM iść, nie będzie, chce do Joanki, nie lubi TAM chodzić, tam jest nudno. NIGDY już tam nie będzie chodzić. Niestety, musiałam obudzić Mi, który właśnie miał ten swój jedyny dzień w tygodniu, kiedy może trochę odespać, ale teraz, o dziewiątej rano musiał przyjść mi z odsieczą. Bo inaczej nic z tego nie będzie.

– Mo, ale dzisiaj jest tylko impreza, nie będzie szkoły. To jest tylko pasowanie na ucznia!

– No właśnie – PASOWANIE! A ja tam NIE PASUJĘ!

Odmalowaliśmy jej góry słodyczy czekające na nią w polskiej szkole po uroczystości pasowania, czekoladki, żelki i napoje, świąteczny nastrój i atmosferę dobrej zabawy.

– Będziecie tylko śpiewać piosenki, mówić wierszyki i tyle. A potem PARTY!!!!

Zgodziła się.

Pojechałyśmy….

8 myśli na temat “… nie!

  1. Nie zawsze robi się to, co sprawia przyjemność. Co do polskiej szkoły, nie wiem jak tam jest, ale moja wnuczka w ogóle nie mówi po polsku i nie ma żadnego powodu aby mówić. Pewnie gdyby chodziła do jakiejś szkółki niedzielnej po polsku, może miałaby jakąkolwiek motywację…..

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jak z rodzicem (rodzicami) nie rozmawia po polsku, nie ma szans. Przypadkiem mamy też taką tutaj koleżankę – małżeństwo włosko/polskie, mieszkają w Irlandii. Dziewczynka bardzo dobrze mówi po polsku, bo rozmawia z mamą i babcią.

      Polubienie

    2. Niestety babcia polska jest mniej ekspansywna niż babcia włoska i nie ma szans tak często przyjeżdżać. Ona rozumie po polsku, tyle, że nie chce gadać. Po holendersku podobnie, w przedszkolu. Biedne te dzieci wielojęzyczne….

      Polubienie

  2. Milagros, przepraszam, nie chcialam winic Twojej corki, ta dziewczynka o ktorej pisze, to akurat wcale nie mowi po wlosku, bo do niej sie po wlosku nie mowi. A Twoje wnuki to sa czterojezyczne, czyz nie? Wloski, polski, angielski, holenderski, dorosly by zwariowal:)

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz