Przesądy

Chyba zacznę wierzyć w przesądy, jak Taka jedna. Odmówiłam w zeszłym roku prowadzenia jednych zajęć na uniwerku – bo tak byłam zajęta – voila! w tym roku połowa moich godzin w głównej pracy znika. Finansowo byłaby to katastrofa, gdyby nie to, że Mi ma dobrą pracę, więc przeżyjemy.

Ale co to za życie?;)

Mo znowu w domu, bo byłyśmy rano na badaniu oka, a trudno czytać w klasie po atropinie.

Nie mogę się zabrać za skończenie artykułu, ta niepewność bytu mnie od trzech tygodni dekoncentruje.

Ale może to tylko wymówka:D

Cała ta sytuacja spowodowała jednak, że zaczęłam myśleć o zmianie kariery, na co nigdy nie zdobyłabym się w spokojnych czasach. Nie koniecznie oznacza to zupełną zmianę kierunku, tylko raczej rozwój w trochę inną stronę. Zobaczymy.

Trzymajcie kciuki.