Siostra wyjechała, ogród zarósł, ale za to betonowy podjazd przed domem mam wyszorowany aż oślepia. W piątek przyszedł jakiś pan z wielką maszyną i propozycją, że wyczyści mi podjazd ‚za jedyne 60 euro’, po krótkich negocjacjach, wyczyścił mi wodą pod ciśnieniem podjazd z przodu i płyty chodnikowe z tyłu. Za stówę, ale nie muszę pielić pomiędzy płytami. Nie wiem, czy się opłacało.
Robi się trochę cieplej. Mam nadzieję. Bo dwa ostatnie tygodnie temperatura oscylowała wokół 17 stopni, z porankami w okolicach 12.
W sobotę i niedzielę wybraliśmy się w końcu nad morze, w sobotę piździło wiało i lało co chwilę, więc wybraliśmy się tylko na plażę w centralnym Dublinie, która nie służy do kąpania tylko do spacerowania. Pojechaliśmy samochodem, Mi prowadził w obie strony, bo miał mniej możliwości jazd. W drodze powrotnej władowaliśmy się w okolice stadnionu po zakończeniu ważnego meczu Gaelic Football, czyli irlandzkiej piłki, z tłumem świętujących kibiców na ulicach, policją i korkami, wpychaniem się i trąbieniem, czyli świetny trening dla początkującego kierowcy. Obyło się bez strat w ludziach.
W niedzielę postanowiliśmy się wykąpać, nie wiało i nie lało, więc pogoda była zachęcająca. Zaplanowaliśmy wyjazd na prawdziwą plażę, a jako, że nie możemy jeździć autostradą, trasa była bardzo malownicza z mnóstwem zakrętów i zawijasów po Dublińskich wzgórzach. W tamtą stronę jechałam ja i bardzo dobrze mi się prowadziło, dopóki nie znaleźliśmy się na rondzie w piekła rodem, gdzie dwie odnogi prowadziły na autostradę, a moja droga regionalna znikła, by pojawić się ponownie po dwóch trzecich ronda. Zgubiłam się tam i prawie osiwiałam, bo przecież wiozłam dwoje najbliżych ludzi i własne dziecko, ale zdołałam wyjechać na właściwą drogę bez wypadku. Nogi trzęsły mi się jeszcze do samego końca.
Mi wybrał inną trasę na powrót, pojechał drogą krajową, czyli większa dozwolona prędkość, ale za to bez niespodzianek. Ale ja nie lubię szybkiej jazdy.
Zapisaliśmy się na egzamin, nie chcieliśmy wcześniej bo wyjeżdżamy w sierpniu, ale wolne terminy dopiero pod koniec września.