Bez wiedzy mojego męża.
Dzwoniłam 20 razy, ale był nieosiągalny, dałam mu czas i poszłam na kawkę, dalej nic, więc podjęłam męską decyzję i zapłaciłam zaliczkę. Nie żebym potrzebowała jego błogosławieństwa, ale chyba lepiej takie rzeczy uzgadniać z partnerem życiowym, nie? No, ale skoro to ja siedzę w l/100 km, przebiegach, wersjach, silnikach i bateriach hybrydowych od dwóch miesięcy, to sama sobie dałam błogosławieństwo, wyciągnęłam 500 euro z bankomatu i rzuciłam plikem banknotów na stół;D Nie wiem skąd mi przyszło do głowy wyciągać kasę i płacić gotówką, wygląda na to, że poczułam się jak na filmie amerykańskim, może dlatego, że miałam na sobie okulary przeciwsłoneczne. Diler zapytał się tylko, czy resztę również zapłacę gotówką.
Zgadnijcie jaka marka i model? 😀