Zostało mi 10 minut do wyścia po Mo, więc co tu robić, może popisać na blogu. Uświadomiłam sobie niedawno/jakiś czas temu/właściwie nie wiem kiedy, że ogólnie jestem szczęśliwą osobą. Aż się boję o tym pisać, jakby los czytał blogi i tylko na to czekał, żeby złośliwie zachichotać. No ale cóż i tak się będę musiała zmierzyć z tym, co przyniesie, niezależnie, czy jestem szczęśliwa teraz, czy nie. Nie będę karmić swojej paranoi, ignoruję wszystkie swoje prywatne teorie spiskowe i nie słucham szalejącej wyobraźni.
Jest taka archetypowa, psychoanalityczna opowieść, jak dziecko gubi złotą kulę, która wpada do stawu/do dziury/do lasu i wiele lat minie zanim już dorosłe znowu ją odnajdzie, jeśli w ogóle. I nie będzie to łatwe. Będzie wymagało pocałowania żaby/zabrania klucza spod poduszki matki/pokonania smoka albo innych poświęceń i bohaterstwa, stanięcia twarzą w twarz z własnym cieniem i zaakceptowania brzydoty i głupoty świata. Bardzo lubię tę opowieść. Kiedy patrzę na Mo, wyraźnie widzę jak się bawi złotą kulą, jak promienieje z radości od wewnątrz. Ale ją zgubi, nieuchronnie. Kiedyś. Nie można zostać na zawsze dzieckiem.
Ale opowieść mówi nam, że można kulę odzyskać. Jak już sie wie, że świat jest też zły, brzydki i okropny. I czasem teraz wydaje mi się, że ją widzę.
nie znam tej opowieści
PolubieniePolubione przez 1 osoba
https://www.dltk-teach.com/rhymes/princessandfrog/story.htm Jest wiele roznych wersji, tu Bly uzyl tej samej prawie historii do stworzenia opowiesciu o dojrzewaniu mezczyzny (mam wiele zarzutow do jego interpretacji, ale mozna sobie poogladac): https://www.youtube.com/watch?v=bXN2F2RC2hg
PolubieniePolubienie
Często mam wrażenie, że trzymam złotą kulę oburącz, ale osoby wierzące tak mają, że gdy spotyka jej nieszczęście, to ufają, że jest ono ” w jakimś celu”…więc złota kula zawsze jest „w zasięgu”…
PolubieniePolubienie
Niestety, znam wiele osob wierzacych nieszczesliwych i pokreconych, jesli ktos jest szczesliwy, to bardziej pomimo tego, ze wierzy. Niestety, kosciol to bezdzietni faceci, ktorzy wyrzadzili bardzo duzo zla, szczegolnie kobietom, jestem bardzo przeciwna takiemu kosciolowi.
Ja jestem egzystencjonalistka, czyli wierze, ze nie ma nic, mamy tylko to jedno zycie, ale warto byc dobrym i w porzadku wobec innych ludzi.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Ja też nie znam tej opowieści 🤔
PolubieniePolubienie
Jaka prawdziwa opowieść 👍 Niektórzy nie potrafię czerpać z życia małymi łykami i kula nie wraca
PolubieniePolubienie
A to widać, że promieniejesz od jakiegoś czasu- zaczęłaś się bawić, odpuściłaś, liczysz tulipany, jesteś tu i teraz. I tak trzymaj 🙂
PolubieniePolubione przez 1 osoba