Kiedy już odprowadziłam Mo na zajęcia muzyczne i zaniosłam buta do szewca (odklejona podeszwa – 6 euro), poszłam do księgarni i zrobiłam sobie przyjemność. Kupiłam debiut Sally Rooney Conversations with Friends, tej od niedocenianych na polskich blogach, a moich ulubionych, Normal People.
Kupiłam sobie również kawkę na mleku owsianym (trochę mi nie można, ale pieprzyć to). A właściwie dwie kawy, tylko jedną na kokosowym (niby lepsze na artretyzm) i trzy godziny wcześniej.
Kupiłam również Mo wymagany ‚pakiet muzyczny’, zawierający trzy książeczki, grzechotkę i patyczki do stukania , właściwie od razu żałując wydatku (60 euro???). Ale wieczorem, kiedy wyciągnęła książeczkę z nutami i zaczęła śpiewać, wiedziałam już, że było warto. Zdumienie wryło mnie w podłogę, bo wydawało się, że umie czytać nuty, po chwili okazało się, że czyta słowa piosenki i pamięta melodię.
Zaczyna być coraz bardziej zainteresowana muzyką i chciałaby grać na pianinie. Już widzę pianino w naszym domu – pudełku na buty:)
To nie musi być prawdziwe pianino: Zuzia gra na keyboardzie…tak się to chyba nazywa. Takie elektroniczne ustrojstwo klawiszowe, co może udawać też pianino. Ma tę zaletę, że da się złożyć i wetknąć w szerszą szczelinę. Do ćwiczeń się nadaje, choć oczywiście nie jest to to samo.
Skoro się dziecko garnie do muzyki to może warto?
PolubieniePolubienie
Pamiętam, już kiedyś wspominałaś. To nie jest zły pomysł:) Poczekam do końca roku co nauczyciele powiedzą i czy zapał jej nie ostygnie. Podobno klawiszowe są łatwiejsze niż strunowe i jak masz bardzo dobry słuch, to polecają strunowe. ALe to też zależy czy dziecko naprawdę chce.
PolubieniePolubienie
Chyba oczyma wyobrażni widziałaś czarny fortepian ? Calisia robi instrumenty „pasujące” do każdego domu, warto jednak poczekać [ jak sama stwierdziłaś ], czy zapał Małej nie minie…
PolubieniePolubienie
Tak czy owak warto zajęcia muzyczna kontynuować. Ale faktycznie kupowanie pianina a jej się odwidzi, bez sensu. Sama wiele lat wzięłam pianino licząc, że Młoda będzie choć grała dla siebie i dość trudno było mi się go było pozbyć.
PolubieniePolubienie