Żmijessa z pracy, właśnie ta, która wygryzła moją szefową – tzn. wbiła jej nóż w plecy tak, że ta się nawet nie zorientowała – i w ogóle kopie dołki pod kim tylko może, ta, którą nazywałabym głupią pi.. gdybym była gorzej wychowana niż jestem, wykopała tym razem dołek pod kolejnym człowiekiem, który po konsultacji z inną koleżanką zadzwonił do mnie, bo nie mógł uwierzyć w to, co się stało.
A teraz wam naszkicuję sytuację, bo nawet sobie tego nie wyobrażacie – weźcie sobie popcorn, rozsiądźcie się wygodnie, jak ktoś chce sobie herbatkę zaparzyć, to proszę bardzo, i zaczynamy:
Jak pamiętacie, Żmijessa jest moją byłą studentką, ma trzydzieści lat, tytuł magistra i nic nie umie, a koleżanka pod którą wykopała dołek ma 60 lat, jest prawniczką (od prawa pracy zresztą) i senior lecturer, szefową całego małego (ale jednak) departamentu (powiedzmy) prawa, a przy tym bardzo miłą osobą, szczerą i zawsze w porządku. Uczy ona jednego przedmiotu na styku prawa i polityki społecznej, na który chodzą też studenci social science, czyli obecnie, po rezygnacji mojej szefowej, podlegający Żmijessie. I oto Żmijessa, upojona władzą i nowo przyznanym stanowiskiem zrobiła INSPEKCJĘ internetowej strony przedmiotu tej wykładowczyni i machnęła długaśniego formalnego maila o brakach w tytułach sekcji, nieodklikniętych datach i podobnych pierdołach do owej wykładowczyni, szefa innego departamentu, kierownictwa, naszej managerki i wszystkich świętch. Prawniczka Mary (nazwijmy ją umownie) nie mogła uwierzyć własnym oczom, mówiła mi , że ją po prostu zatkało. Zaraz mailowo odezwał się ów szef departamentu, którego studenci również uczęszczają na ów przedmiot, że w jego ocenie wszystko jest w porządku i nie bardzo rozumie krytykę. Parę godzin i maili później Żmijessa sie wycofała, bez oficjalnego przeproszenia, oczywiście.
Prawniczka powiedziała mi, w długiej rozmowie telefonicznej, że według niej to jest przykład bullingu i że jeśli jeszcze raz coś się takiego zdarzy, jej, mi, albo komuś innemu, to mamy składać oficjalne skargi, zwoływać zebranie departamentu i w ogóle robić zadymę. Najważniejsze, żeby razem.
Bardzo, bardzo się cieszę, tak myślałam, że Żmijessa jest głupia, impulsywna i tak upojona władzą, że się w końcu doigra. Na razie się potknęła, złapała równowagę, ale trzeba tylko poczekać. Bardzo się oto raduję, że zaczyna się mówić o tym głośniej, że już nie tylko mnie się czepia – jako imigrantki, więc łatwego celu – i nie tylko mojej koleżanki, która nie lubi konfliktów i się boi, ale jest nas coraz więcej i może w końcu razem coś zdziałamy, bo jak jej wredność, głupotę i narcyzm zobaczyłam już lata temu, to czekałam długi czas, że może ktoś się też na niej pozna.
Ja tam jestem źle wychowana więc powiem otwarcie: dobrze jej tak głupiej pi*dzie! Karma wraca oby jak najprędzej
To ja trollatrolla
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Mam nadzieję, że wraca, ale za długo żyję na tym świecie, żeby w to wierzyć;D
PolubieniePolubienie
Matko i Córko, bardzo się boję takich pracowych zagrywek, nie potrafię sobie tego wyobrazić tak w realu, bo chyba oceniam ludzi swoją miarką. Miejmy nadzieję, że tak jak dobro wraca, tak źle rzeczy też.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Och Anonimka, to jest taka osoba że naprawdę pierwszy raz w życiu się spotkałam bezpośrednio, opisywałam już tu pare razy (ostatni chyba w listopadzie) jej akcje, jak to na przykład wymyśliła sobie pytanie na egzamin z teorii która nie istnieje, wyssała z palucha po prostu, i takie inne, książkę można by
napisac:) a do tego podlizuje się władzy a kopie osoby, które uważa za mniej ważne. I jest słodka jak ulepek, mój Mi to nie mógł uwierzyć jaka jest dla niego miła 😉
PolubieniePolubienie
czasem pojawiają się takie młode ambitne i ryją. Ale wcześniej czy później kopa dostają. Też znam u mnie w pracy takie przypadki……
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Taką mam nadzieję, ale co mi krwi napsuła … Tak mnie to naprawdę czasem po prostu zadziwia, że ktoś jest taką zwykłą świnią i co – nie widzi, że inni to zobaczą? Myśli, że inni też są? Nie może się powstrzymać? Nie ma empatii?
PolubieniePolubienie
Mysle, ze masz duzo szczescia, ze w calej pracy tylko ona taka jest 😐 Spotkalam sporo takich porabanych i wrednych ludzi, nie tylko w pracy. Jesli jest socjo/psychopatka to ona nie ma zadnych skrupulow, za to jest wybitna mistrzynia od manipulacji, taktyki i strategii itd. I idzie do celu jak czolg. Inni ludzie niekoniecznie to widza, bo normalnie myslaca osoba nie zaklada podlosci u innych ludzi (o ile sama nie jest podla lub nie doswiadczyla b bolesnie podlosci od kogos). Nie moga uwierzyc w to, ze osoba ktora dobrze sie prezentuje, wyglada na bystra, czesto usmiecha, sprawia dobre wrazenie moze byc do czegos takiego zdolna. Nawet kiedy tego doswiadcza – podobnie jak Ty – nie dowierzaja. Bo to nie miesci sie w glowie ani w jakis przyjetych sposobach funckjonowania. Takze cala nadzieja w tym, ze rozbestwiona straci czujnosc i sama sie wkopie tak, ze ja wywala albo bedzie musiala odejsc. Przykro patrzec na cos takiego i czekac. Niestety chyba nie ma wyjscia. Podziwiam Twoj stoicyzm w tej kwestii.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Nup-kowa, ten stoicyzm to lata praktyki a i to jeszcze mi nie wychodzi za bardzo, bo jeszcze parę miesięcy temu to klęłam na czym świat stoi jak Żmijessa wdała się ze mną w niepotrzebną przepychankę mailową, której dalekim skutkiem była rezygnacja mojej bezpośredniej szefowej i wskoczenie na to stanowisko właśnie Żmijessy. Ona jest jak wzorzec metra podłości z Serves, płynnie przechodzi od miłych żartów pracowych na WhatsAppie do noża w plecy.
PolubieniePolubienie
Ale masz rację, że to jest takie po prostu nie do pojęcia dla normalnych osób, więc póki nie są celem jej ataków, to nie przychodzi im to do głowy, że ktoś tak może się zachowywać. Pewno dlatego psychopatom tak długo udaje się manipulować ludźmi.
PolubieniePolubienie
Niestety, karma nie zawsze działa. Bywa, że podłość nie zostaje ukarana, a i dobro nagrodzone nie bywa. Wredne typy potrafią żyć długo i szczęśliwie. Zostają dyrektorami. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje czasem, ale się dzieje. Mam jednak i ja nadzieję, że żmijessa zostanie w końcu nagrodzona pięknym za nadobne.
PolubieniePolubienie
No wlasnie!
PolubieniePolubienie