Z moją ulubioną sąsiadką wypiłyśmy wczoraj po dwa drinki dżinu z tonikiem (zmiksowany ogórek i mięta, trochę cukru trzcinowego) i – skoro nie jestem w ciąży – zaplanowałyśmy podróż campervanem po Europie, ze szczególnym uwzględnieniem Grecji i Hiszpanii, skąd pochodzi. Zaplanowałyśmy również generalny remont, ba!, wyburzenie jej kuchni i zbudowanie nowej od zera, remont mojej łazienki i wstawienie japońskiej wanny drewnianej, idealnej na kąpiele w pianie, płatkach róż i wodorostach, zależnie od nastroju, zakup jakuzzi do jej ogrodu (499 e w Lidlu), reorganizację płciowego podziału pracy w rodzinie, zakup domu w Hiszpanii nad brzegniem morza i obalenie neo-liberalnego systemu ekonomicznego.
Mo wracając ze mną późnym wieczorem do domu już planowała, co spakuje do campervana.
Żadna z nas nie ma prawa jazdy:D
Dwa drinki dżinu z tonikiem powiadasz… Musiało być duże to szkło. 😁
PS
Do wakacji zostało sporo czasu, zdążycie zrobić to prawo jazdy.
PolubieniePolubienie
Anonimka, z prawkiem to epopeja, nawet nie wiesz jaka dluga – tutaj w Irl wygląda to inaczej i nie da się zrobić prawka w 3 miesiące. Miałam zaplanowanie wakacje w Polsce w zeszłym roku na prawo jazdy właśnie, a potem pięć razy rezerwowałam termin teoretycznego tutaj w Irlandii i pięć razy mi przesuwali, przez lockdown.
PolubieniePolubienie
Jak miałam staż w PGRze to się mówiło o wydajności z ha w odniesieniu do różnych, także nierolniczych sytuacji.
Więc jakby tu…Macie niezłą wydajność z ha ;D
PolubieniePolubienie
No ba! Chciałam napisać ‚upiłyśmy się’, ale wszyscy sobie by zaraz wyobrazili butelkę wina na głowę, a to były dwa drinki! Myślę, że u mnie to jeszcze jakieś zawirowania hormonalne, żeby być na takim haju. Ale bardzo bardzo było mi to potrzebne, sąsiadka oddała mi moje marzenia przed ciążowe:)
PolubieniePolubienie
wiesz, czasem można się upić nawet nie tykając alkoholu. Jak się ma dobre towarzystwo.
Dobrze, że ci oddała te marzenia
PolubieniePolubienie