Biegam. W poniedziałek z Mi pobiegliśmy 8 km, bo bieg dobrze robi na głowę. Adek mógł zostać z Mo, a teraz to rzadkość, więc korzystamy, kiedy się uda. Było pięknie, mamy taką długą trasę przez parki i wzdłuż rzeki. Było bardzo zimno, ale świeciło słońce i nie było wiatru, idealna pogoda na bieganie.

Ostatni taki pracowity tydzień, kończę pięć przedmiotów. Już planuję prace ogrodowe, nie mogę się doczekać. Rozkwitają tulipany, szafirki i narcyzy już przekwitły.

Tak zdążyłam się ucieszyć, że już zdążyłam się zmartwić, kiedy wczoraj minęły mi wszystkie objawy. W przyszły wtorek pierwsze usg, do tego czasu staram się nie wyobrażać za dużo. W tym wieku 80% ciąż kończy się poronieniem, więc statystyka nie jest po mojej stronie.

Aplikacja w telefonie mówi 8 tyg 4 dni.

4 myśli na temat “

    1. Oooo, bieganie dobrze robi, już dawno to odkryłam, że w ciąży ma się ochotę leżeć, a wtedy jest niedobrze człowiekowi, a jak tylko się zmusi do aktywności, to przestaje czuć mdłości! nie wiem jak to działa, ale działa:)

      Polubienie

Dodaj komentarz