Przeżyliśmy takie święta, że nawet nie wiem, jak o tym napisać.
Więc może najprościej.
Pewna znana mi osoba postradała zmysły. Rozwinęła się u niej psychoza religijna, o którą bardzo łatwo w wielki tydzień, robiła i mówiła takie rzeczy, że osoby mieszkające z nią bardzo się przestraszyły. Bały się, że osoba ta na przykład przypadkowo (albo specjalnie) podpali mieszkanie, żeby wygonić złe duchy, albo sobie coś zrobi, albo komuś coś zrobi. Wezwali na pomoc policję i strażaków, którzy weszli do mieszkania i znaleźli osobę modlącą się zupełnie nago. Policjanci zadzwonili po karetkę, która przyjechała po 10 godzinach. Przez ten czas osoba była pilnowana przez policjantów. Karetka zabrała osobę na psychiatryczną izbę przyjęć, skąd została wypuszczona po paru godzinach, bo nie była niebezpieczna.
Osoba wróciła do domu oraz do przerwanych czynności odczyniania złego. Kontunuowała wyrzucanie rzeczy z mieszkania, wyrywanie kontaktów ze ścian, modlitwy, egzorcyzmy i pokuty. Ponownie wezwana policja ponownie odwiozła ją do szpitala, który ją po raz drugi wypuścił, ponieważ była spokojna i nie stanowiła zagrożenia dla siebie i innych. Osobę w stanie psychozy. Mieszkanie formalnie nie należy do osoby i mieszkańcy zmienili zamki. Właściciel, z rodziny, nie chce już mieszkać z tą osobą, poszedł na policję założyć jej Niebieską Kartę z powodu przemocy psychicznej (w tym i religijnej). Osoba na chwilę obecną jest bezdomna, ucieka przed sektą satanistyczną, krąży po Polsce.
Najgorsza jest bezsilność, bo nie da się jej w żaden sposób pomóc dopóki dobrowolnie nie zgodzi się na leczenie. Została ponownie zatrzymana przez policję, na prośbę rodziny. Powiedziała policjantom, że rodzinie się nie podoba, bo ona się dużo modli i jest religijna. I policjanci zakończyli interwencję. Nie chce się leczyć, bo nie widzi takiej potrzeby – wszystko w jej głowie układa się w spójną całość. Przyjaciel ksiądz namówił ją do skontaktowania się po raz czwarty z policją (okazało się, że przebywa już w Kielcach), policjanci odwieźli ją do na psychiatryczną izbę przyjęć, skąd wyszła po paru godzinach z zaleceniem skontaktowania się z lekarzem psychiatrą w miejscu zamieszkania w celu dalszej diagnozy.
Nie wiadomo, gdzie teraz przebywa. Nie kontaktuje się z rodziną, ani znajomymi. I nie da się nic zrobić.
Uważajcie na siebie.
Leczenie psychiatryczne w Polsce leży. Nie da się ogarnąć i objąć opieką agresywnego alkoholika jak łaskawie tego nie zechce. Nie tylko psychiatria leży. Cała medycyna. Nic nie zrobisz i nie pomożesz.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Kaas, psychiatryczna opieka to już naprawdę dno den, nie wiem, być może lekarze są dobrzy, tylko nie mają miejsc/ oddziały są zamknięte z powodu korony/cokolwiek, ale żeby jeszcze coś było dostępne doraźnie, jakieś terapie, jakaś opieka nad takimi osobami, jakaś procedura, żeby można było zapobiec nieszczęściu, a tu prawda jest taka, że trzeba czekać, aż kogoś zaatakuje albo coś takiego zrobi, żeby ją można było leczyć.
PolubieniePolubienie
Mnie sie wydaje, ze nie tylko opieka psychiatryczna i medycyna, ale i prawo! Bo prawo powinno dzialac w imieniu i na rzecz ochrony takich osob, ale i innych, przed nimi i ew. skutkami ich dzialan. A jest szansa na ubezwlasnowolnienie? Moze trzeba sie dowiedziec jak to zalatwic? I wtedy poddac ja/jego przymusowemu leczeniu? Tylko ktos musialby sie tym zajac, a jesli najblizsza rodzina umywa rece… to raczej pozostanie czekac na tragedie? 😦
Nie do pojecia jest dla mnie, ze przez tyle lat nadal alkoholicy, przemocowcy i inni dranie sa bezkarni i rodziny nie sa przed nimi chronione. Nie sa kierowani na przymusowe leczenie itd. Bardziej chronieni niz ofiary. Jedyne co weszlo jesienia 2020 to prawo skutecznego i natychmiastowego wymeldowania kata z miejsca zamieszkania, jesli zneca sie nad rodzina. Przez dziesiatki lat nawet tego nie bylo i to rodzina uciekala, zostawiajac za soba wszystko! Byle tylko przezyc!
PolubieniePolubienie
No prawo chroni osoby chore przed zamknięciem ich w zakładach, nie wiem, może kiedyś nadużywano przymusowego leczenia, generalnie jest to delikatna kwestia podatna na nadużycia.
Na pewno rodzina będzie próbować ubezwłasnowolnić, ale z tego co się orientuję, trochę to trwa i trzeba zebrać dokumentację pokazującą, że osoba owa jest niezdolna do kierowania własnymi sprawami. O ubezwłasnowolnieniu decyduje sąd, wtedy wyznaczany jest kurator, który decyduje o przymusowym leczeniu na przykład. Nie są to proste sprawy i wiąże się z tym wiele pytań: czy sąd może zdecydować o ubezwłasnowolnieniu bez tej osoby? Jeśli nie można się z nią skontaktować? Czy nie byłoby potrzebne jakieś badanie psychiatryczne? I tak dalej. Na razie problemem jest, że nie wiadomo, gdzie jest, wszyscy mają nadzieję, że się gdzies zatrzymała u jakiś sióstr zakonnych, ale tak naprawdę nie wiadomo nic. Siostry z moim rodzinnym mieście nie chciały jej nawet przenocować w czasie świąt.
PolubieniePolubienie
horror rodem jak z filmu grozy!
Zastanawiam się, czy gdyby ta osoba modliła się do …nie wiem…Świadowida to czy ktokolwiek szybciej by zareagował i uznał, że to jest potencjalnie niebezpieczne?
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Też mam takie myśli. Że na to się dodatkowo nakłada linia polityczna, choć w chwili obecnej nawet kościół się od niej odcina – np. siostry nie chciały jej przyjąć na nocleg w Wielką Sobotę – ale kościów zasłania się koroną.
PolubieniePolubienie
Oddaliłam się na „chwilę”, wracam, a tu takie rewelacje !
Aż sprawdzałam, czy to nie był prima aprilisowy żart 😀
szok do kwadratu!
Ale ja czuję, że jest tu jakiś głębszy plan ;D ludzki rozum tego nie chwyta ;D
Siostra teściowej urodziła mając 49 lat. Gabrysia skończyła 25 lat i właśnie wychodzi za mąż, obie mają się świetnie i cieszą się że żyją 😀
Dmucham w żagle i trzymam kciuki!
Będzie co ma być.
PolubieniePolubienie
Oj dziękuję Iksia! Zobaczymy:) WIesz, jestem dorosłą osobą, więc wiem, co się może stać, jak się kocha z mężem, więc ZAWSZE się zabezpieczamy, i tylko raz nie w tym jednym miesiącu, no naprawdę myślałam, że nie ma co brać tego pod uwagę, bo mam już 46 lat. A tu niespodzianka:)
PolubieniePolubienie