-Myslalam mamo, że leżysz na łożu śmierci, a ty biegasz po jajka do sąsiadki!
Kiedy odwiedziliśmy mamę, siostra właśnie smażyła naleśniki (na kaszy gryczanej), ale nie było jajek. I mamy.
I tak to właśnie jest z moją mamą, bardzo się cieszę, bo przecież nie żałuję, że przyjechałam na darmo;D Mama czuje się dobrze, siostry mówią, że w styczniu było bardzo kiepsko, ale pomógł jej ostatni zastrzyk z żelaza.
Rodzina trzyma rękę na pulsie. Mama ma 101 chorób, ale jak ktoś się uprze, to nawet lekarze nie zaszkodzą.
Na lotnisku sprawdzała nas policja, ale puścili nas bez mandatu, jak zaczęłam wyciągać wyniki mamy. Po polsku;D
Może być gorzej jak będziemy wracać, bo nikt nie uwierzy, że ta uśmiechnięta, rumiana pani na zdjęciach szykowała się na drugi świat.