A to mój mąż przy pracy w swojej jaskini, pracuje obecnie bez przerwy.

Widać jeszcze nie przymocowany kominek – czy ja pisałam, że u mnie wszystko powoli?
Na kominku kolekcja rysunków Mo i popiersie Marksa, pomgaga Mi przy pracy.
Mnie Marks pomaga w akumulacji apitału – wrzucam tam resztę z zakupów, jeszcze sto lat i będę burżuazją.
Outfit Mi – kapelusz Ren, okulary własne.
Możecie też zobaczyć mój ostatni nabytek – szezląg, który kupiłam, żeby już nikt nie miał wątpliwości, że jestem klasą średnią!
Czekałam 21 tygodni na dostawę, już myślałam, że sprawdzają moje pochodzenie społeczne i dokopali się do chłopstwa i babstwa, ale okazało się, że się akurat zaczęła pandemia! No ale wreszcie jest i niedowiarki mają się z pyszna.

