Czytam relacje ludzi w Polsce zatrudnionych na śmieciowych umowach, którzy właśnie stracili pracę i tak mi ich strasznie żal. Przypomina mi się nasze szarpanie dwadzieścia lat temu. I gratuluję sobie, że zmieniliśmy kraj. Niby minęło dwadzieścia lat, niby wszystko się zmieniło, a nie zmieniło się nic.

W Irlandii rząd wprowadził koronazapomogi w wysokości 350 e tygodniowo dla ludzi, którzy stracili pracę. Nas to na szczęście nie dotyczy, przynajmniej na razie, ale pomaga uciszyć ten straszny lęk ‚a co jakby coś’.