Nie mam na nic czasu, to sobie popiszę

Wczoraj wieczorem, kiedy o 17.30 odbierałam Mo z przedszkola, dowiedziałam się, że przedszkole jest zamykane. W TYM TYGODNIU. Może dotrwa do piątku, a może nie. Budynek, w którym się znajduje został zajęty przez komornika, który może założyć kłódkę na bramę główną w każdym momencie.

Dopiero co cieszyliśmy się, że z przedszkolem to naprawdę dobrze trafiliśmy – Mo lubi panie, panie lubią ją, ma przyjaciół i kumpli. Lubi chodzić do przedszkola, tam ma dzieciz którymi się bawi i w domu się częściej nudzi, niż tam (mamo, ja już bym chciała gdzieś pójść z tego domu!). Ifci mama pewno wcześnniej wiedziała o problemach – jej siostra pracuje w tym przedszkolu – i dlatego Ifcię przeniosła (a pisałam wam, że tato i mama podali mi dwie różne wersje tego, dlaczego się przenieśli!).

Szybki cios w twarz i zostaliśmy z tym przeokropnym bólem głowy, jakim jest opieka przedszkolna w tym kraju.

Opieka nad dziećmi w Irlandii leży na łopatkach, a raczej opiera się na barkach babć – tak źle to chyba nie jest w żadnym kraju bogatej Północy (bo że na Południu ludzie polegają tylko i wyłącznie na swojej rodzinie, to wiadomo). Opłaty za przedszkola są jedne z najwyższych wśród OECD państw (w tym roku za UK, USA i Nową Zelandia), oraz najwyższe w całej Unii (służę statystyką). Co i rusz pojawiają się w telewizji publicznej reportaże, jak dzieci są źle traktowane, a do tego nie ma miejsc. NIc, tylko siedzieć z dzieckiem w domu. Niestety, w sytuacji, kiedy kredyt mieszkaniowy za trzy pokojowy dom wynosi ponad tysiąc euro, a czynsz za 2 pokojowe mieszkanie prawie dwa razy więcej na wolnym rynku, w wielu rodzinach musi pracować oboje rodziców.

Jest jeszcze kwestia emerytury – jeśli wypadnę z rynku pracy, nie będę miała tych 40 lat okresów składkowych, które są wymagane na 1000 euro emerytury państwowej. Nie mówiąc już o tym, że ja CHCĘ pracować, lubię moją pracę (mimo straszliwego ostatnio tempa) i jestem chyba dość dobra w tym, co robię. Studenci mnie lubią.

Ale rozważam przejście na zasiłek, poważnie.

Nie spałam prawie całą noc. Pracuję dziś do 21.30. Jest mi niedobrze ze strachu.