Praca wre

Przed końcem wakacji chciałabym jeszcze skończyć parę prac remontowo-dekoratorskich, a zatem od powrotu z Pl zrobiliśmy tzw gallery wall, czyli walneliśmy obrazki na ścianę (jest to jedna z wielkich przyjemność mieszkania we własnym domu: możesz mieć swoje obrazki na ścianie!)

dokończyliśmy malutki kawałek płotu z wikliny i właśnie teraz Mi kończy malować drzwi wejściowe na kolor śliwkowy. Po uprzednim zeskrobaniu farby i przejechaniu drzwi papierem ściernym.

Mam taki mały notesik, w którym odhaczam zrobione rzeczy, Mi go nazywa notesikiem dręczyciela. Na początku wakacji zrobiłam długą listę, biorąc pod uwagę nasze możłiwości finansowe i czasowe i jakoś tak się złożyło, że – pomimo, że jestem feministką – większość prac wymagałą męskiej siły, więc codziennie poganiałam Mi do pracy. Teraz cieszy się, że wreszcie zaczyna szkołę i uwolni się od notesika.

Z notesikowych zapisków jeszcze zostało mi pomalowanie podłogi w kuchni, ale to już na mojej głowie, bo nie jest to ciężka praca.

4 myśli na temat “Praca wre

Dodaj komentarz