Kłuje mnie w oczy to zdjęcie, czas coś napisać. A propos – pomalowalibyście ten mur z pustaków? Szukam na niego pomysłów, kupiłam parę pnączy w Aldiku (po 1.50 e, tylko, że nie wiadomo, co to za pnącze;), posadzę i puszczę na ścianę, ale może też pomalować? Myślałam o pobieleniu wapnem, żeby mi farba za rok nie zaczęła odchodzić, tylko się delikatnie zmywała, ale okazuje się, że z wapnem do bielenia to trudna sprawa tutaj. Plastikowe farby – no problemo, ale wapno – nie do dostania. Z wyjątkiem farby za 67e (5 litrów).

Znacie ten wygląd pobielonych cegieł? Pustaki też podobno wyglądają ok.

The Design Chaser: Best Design Awards | Part Four

Wypadałoby też zaznaczyć KONIEC ROKU AKADEMICKIEGO. To znaczy koniec zajęć ze studentami, bo jeszcze oczywiście 100 esejów do sprawdzenia. Acha – i dwa wykłady online. Ale to wiadomo – spokojnie.

Przeżyłam. Przeżyliśmy. Nasze dzieci przeżyły. Czyli sukces.

Napięcie ostatnich tygodni było niemożliwe, do tego stopnia, że na ostatnim wykładzie zrobiło mi się słabo. Już myślałam, jestem w ciąży.

Albo rozkłada mnie grypa. A tu nic z tego – to po prostu potworne zmęczenie i pełna mobilizacja na finiszu.

Ale KONIEC. Na ten rok. Sama jeszcze nie mogę uwierzyć.