Po dwudniowym ‚piłowaniu trupa’ jak to Iwaszkiewicz mówił o jałowym pisaniu, nastał dzień skupienia, łatwości uwagi, płynności myśli, zainteresowania tematem. Postanowiłam skończyć i chyba to otworzyło mnie na zmianę podejścia. Skończyć trzeba to, panie i panowie, a więc do boju,
kończ Waść, wstydu oszczędź!