Zapieprz taki, że nie ma kiedy taczek załadować, ale dobrze, dobrze, spełniam się, spalam się, realizuję się, tak się przez cały dzień narealizuję, że jak siadam do bloga to pustka i tylko odbijąjące się echo słyszę. Wielkopomne myśli zostawiłam studentom, widzi mi się. No więc nuda. Cóż.