Tytuł 405

Poszli na szachy.

Cisza.

Gorączka pierwszego tygodnia zażegnana. 

Świeżutkie slajdy o rozwoju dziecka wiszą w necie (nawet nie pytajcie czego teraz uczę. Przy okazji trafiłam na to: 





 

Co o tym myślicie?

Męczenie dziecka, czy pomaganie w rozwoju?

Czy po takich lekcjach dziecko nie będzie się bało wody – czy wręcz przeciwnie, zostanie mu uraz?)

 

Zmywarka nastawiona cichutko szumi. Kurze w dużym pokoju starte. Impuls natychmiastowego mycia lodówki szybko zażegnany.

I chyba już nic innego mi nie pozostało

jak siadać do artykułu.

(Propozycja jednak nie wypaliła, a zatem dalej muszę sama zagrzewać się do naukowego boju).

Buuu.

No dobra, 2 godzinki na artykuł i nowy Grey’s Anatomy:D

Poza tym polecam Crackera. Najlepszy serial kryminalny jaki ostatnio widziałam.

Cudowny antybohater Fitz, wymyślony 20 lat przed Dr Housem, alkoholik, palacz, hazardzista, grubas, obrzydliwie szczery i pewny siebie geniusz psychologii kryminalnej. A dalej jest jeszcze lepiej: Manchester, klasa wyższa i niższa i średnia, aspirująca, akcent robotniczy, Irlandzki, arystokratyczny, północno-brytyjski, klimat jak z Colombo w skrzyżowaniu z Mikem Leigh.

Dodaj komentarz