Tytuł 26

Pada. Pada pada pada, kapie, leje, mży, dżdży, siąpi, kropi. Ja wiem, że mieszkamy w Irlandii, ale kurcze blade ile można wytrzymać? I zimno. Zimno zimno zimno, cały czas poniżej 10 stopni, co oznacza, że musimy grzać. 

Aby się trochę zagrzać, kupiłam bilety do Polski na początek maja. Jedziemy tylko z Mo, poucieszać trochę babcię i dziadka. 

Myślę o zrobieniu prawa jazdy. To jest takie nasze marzenie od lat, ale z tych mniejszych – a że marzenia się spełniają, to trzeba zacząć działać. Żadne z nas nie umie jeździć, na co dzień nie za bardzo nam to przeszkadza, rowery górą! ale chcielibyśmy sobie kiedyś pojeździć po tej naszej Irlandii. A bez samochodu trudno i drogo. Zaczynam od lekcji jazdy i daję sobie dwa – trzy lata na zrobienie prawka. Tutaj przeważnie zdaje się najpierw test teoretyczny, po którym można już jeździć jako ‚learner’, ale trzeba mieć kierowcę towarzyszącego i samochód. A my ani tego ani tego – samochód teoretycznie moglibyśmy sobie kupić, ale koszt ubezpieczenia dla kogoś bez pełnego prawa jazdy jest niemożliwy – wyszłoby koło 2500 tys na rok, więc wolę za te pieniądze doskonalić jazdę z instruktorem.