Sąsiedzi nam podrzucają kartki świąteczne do skrzynki na listy.
Zawiesiliśmy karmnik dla ptaków, nasypaliśmy ziarna i dziś przyleciał rano malutki ptaszek z żółtym brzuszkiem, siadał sobie i jadł, Morinka nie mogła aż wytrzymać z ekscytacji.
Nadal zakopani w kartonach po uszy, ale kupiłam żyrandol do czarnego pokoju. Miedziany, pasujący do nowej grzewczej instalacji;)