Tytuł 46

Dorywam sie do kompa, kiedy tylko znajduje chwilke czasu, bo inaczej bym juz w ogole nic nie pisala – tym razem udaje mi sie na zajeciach w klasie, studentka cicho pracuje nad swoimi sprawami, a ja pisze, bez ogonkow, bo z Appla – nie cierpie systemu.

Wreszcie dotrwalismy i dzis jest ten dzien, Mi z Mo juz na nowych smieciach, ja jeszcze w szkole, Adek na studiach, nie widzialam jeszcze domu po ostatnich poprawkach chlopakow z Litwy i bardzo juz jestem