Już byłam w ogródku, już kończyłam wam historię naszej opiekunki Maryli, ale oczywiście maleńtas się obudził i koniec wolnego. (A dopiero co skończyłam wykład online. ech).
Michał ją lula, to napiszę tylko szybko, że wczoraj zaczęła mówić ‚fsfyscy’, ‚karon’ na makaron i ‚mjelko’ ma mleko. Oraz ‚fjatlo’ na światło, które dotąd konsekwentnie było nazywane ‚łiju łiju’, łącznie z kolorem niebieskim i żarówiastym.